czwartek, 17 maja 2018

Kokosowe ciasto z malinowym rabarbarem

Rabarbaru nigdy dość! Przynajmniej ja tak uważam i nie zamierzam się ograniczać w spożyciu! Uwielbiam dżem z rabarbaru, wszelkie ciasta, a ciepły kompot z rabarbaru to kwintesencja dzieciństwa. Dzisiaj mam dla Was przepis na proste i szybkie ciasto z rabarbarem, które udaje się naprawdę każdemu! Polecam być wybrednym klientem i wybierać te najbardziej  czerwone łodygi - wtedy uzyskamy piękny efekt.




Kokosowe ciasto z malinowym rabarbarem

Składniki:

180 gram oleju kokosowego
4 jajka
5 łyżek wody
3/4 szklanki cukru
1/2/ szklanka mąki jaglanej
1/2/ szklanki skrobi z tapioki
1 szklanka wiórków kokosowych
1 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1 łyżka octu jabłkowego
garść brązowego cukru


Rozgrzewamy piekarnik do 180 st. C z termoobiegiem
Do miski wsypać cukier, dodać wodę oraz 4 żółtka. Całość zacząć ubijać na wolnych obrotach. W tym czasie rozpuścić olej kokosowy, ciepły ( nie gorący!) dodać podczas ubijania żółtek. W osobnym naczyniu zmieszać mąki z proszkiem do pieczenia  i stopniowo dodawać do masy jajecznej. Następnie dodać wiórki kokosowe oraz ocet. Na końcu ubić pianę z pozostałych białek. Delikatnie wmieszać je w ciasto, najlepiej ręcznie.
Ciasto przelać do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Na wierzchu ułożyć rabarbar i posypać brązowym cukrem. Całość piec przez około 40 minut.




poniedziałek, 7 maja 2018

Tort Marchewkowy z kremem jaglanym

Maj rozgościł się na dobre, przynosząc obłędnie pachnący bez, ciepłe słoneczne dni i zapowiedź lata. A kto powiedział, że bez wygląda dobrze tylko w wazonie? U nas zagościł na cieście i to nie byle jakim. Tort marchewkowy nabrał nowego wymiaru i smaku, dzięki dodatkowi kremu jaglanego i bzu. Sprawdźcie sami!






Tort Marchewkowy z kremem jaglanym

Składniki
Ciasto:
400 gram marchwi
100 gram mąki gryczanej
100 gram mąki jaglanej
160 ml oleju
160 gram brązowego cukru
4 jajka
2 łyżeczki sody oczyszczonej
2 łyżeczki cynamonu
1 łyżka octu jabłkowego

Krem jaglany

300 gram kaszy jaglanej
200 ml mleka kokosowego
2-3 łyżki cukru/ syropu klonowego
2 łyżki soku z cytryny

Przygotowanie ciasta

Marchew zetrzyj na najmniejszych oczkach. Można też użyć pozostałości po wyciskaniu soku marchewkowego ( wtedy nic nam się nie marnuje).
Rozgrzej piekarnik do 170 st.C. Formę o średnicy 24 cm wyłóż papierem, a boki posmaruj olejem.
Jajka ubij z z cukrem na puszysta pianę. W osobnym naczyniu zmieszaj mąki z sodą oraz cynamonem, a następnie dodawaj stopniowo do masy jajecznej. Gdy składniki się połączą, dodaj marchew, ocet, a na końcu  - olej. Ciasto przełóż do przygotowanej formy i piecz 45 minut, po tym czasie sprawdź czy środek jest zapieczony, najlepiej drewnianym patyczkiem.
Gotowe ciasto pozostaw do całkowitego wystygnięcia. 

Przygotowanie kremu

Kaszę jaglaną najlepiej dobrze wypłukać przed gotowaniem - traci wtedy swój gorzki posmak. Zalej ją dużą ilością zimnej wody, wymieszaj, a następnie odcedź. Warto powtórzyć płukanie kaszy dwukrotnie, a jeśli używacie kaszy ekologicznej - nawet wypłukać ją trzy razy!
Tak przygotowaną kaszę zalewamy wrzątkiem. Stosujemy zasadę 1 część kaszy na 3 części wody. Kasza musi być mocno rozgotowana i miękka. 
Gotujemy ją pod przykryciem 5 minut, a następnie wyłączamy gaz i zostawiamy kaszę na około 20 minut by wchłonęła całą wodę. 

Tak przygotowaną kaszę miksujemy z mlekiem kokosowym, sokiem z cytryny i wybranym słodzikiem. Kasza zmieni smak dopiero po wystygnięciu, ale łatwiej uzyskać gładki krem bez grudek miksując ją gdy jest jeszcze ciepła. Krem studzimy.

Gotowe ciasto marchewkowe kroimy na 3 równe blaty i przekładamy  kremem jaglanym. Dekorujemy dowolnie - może być bzem, który jest jadalny.
Smacznego!

środa, 20 kwietnia 2016

Norweski chrupki chleb bezglutenowy

Od dawna chodził mi po głowie pomysł stworzenia chrupkiego pieczywa w wersji bezglutenowej. Chleby bezglutenowe nie zbierają dobrych opinii - dużo w nich wypełniaczy, konserwantów,  cukru, skrobi. Oczywiście można piec chleb na zakwasie - ale wymaga to przygotowania zakwasu i odrobiny szczęścia, by odpowiednio wyrósł.
Chrupkie pieczywo może oczywiście być niezdrowe, ale nie o to nam przecież chodzi. Wypróbowałam wielu przepisów i sposobów. W końcu udało mi się znaleźć taki, który smakuje nam najbardziej. Inspirowałam się norweskim chlebem knekkbrod, który bardzo łatwo można przygotować w domu. Nie znajdziecie tu żadnych "wypełniaczy", dodanej skrobi, czy zagęstników.
Taki chlebek ma jeszcze jedną zaletę - można go przechowywać cały tydzień w zamkniętym pojemniku i nie straci swoich walorów smakowych. Idealny na wycieczki i pikniki, które mam nadzieję już niedługo !






Bezglutenowy chleb chrupki
inspiracja pochodzi z TEJ strony

1/2 szklanki mąki jaglanej lub gryczanej
1/4 szklanki zmielonych nasion chia
1/4 szklanki zmielonego złocistego siemienia lnianego 
1/2 szklanki pestek dyni ( można je lekko posiekać, by kawałki nie były zbyt duże)
1/2 szklanki pestek słonecznika
1/2 szklanki sezamu
1 szklanka wody gazowanej
szczypta soli
1/2 łyżeczki miodu

Nagrzać piekarnik do 180st. C
Wszystkie składniki dokładnie wymieszać razem. Dużą blachę ( najlepiej oryginalną z piekarnika) wyłożyć papierem do pieczenia. Następnie wyłożyć masę i rozprowadzić cienką warstwę po całej blasze. Grubość ciasta nie powinna przekraczać 0.5 cm. Całość dokładnie wygładzić w wstawić do nagrzanego piekarnika.
Po upływie 10 minut wyjąć blachę i ostrym nożem pociąć ciasto na kawałki o preferowanej wielkości. Blachę wstawić z powrotem do piekarnika na 45 minut. Chlebek nie powinien być miękki po wyjęciu z piekarnika.
Chlebek pozostawiamy do wystygnięcia, a następnie łamiemy na kawałki.



Smacznego!

sobota, 9 kwietnia 2016

Nowy początek.

Zrobiłam zdecydowanie długą przerwę od blogowania. Nie powstała ona bez przyczyny. Blog miał być dla mnie przyjemnością, a stał się obciążeniem. Pisanie, robienie zdjęć i tworzenie nowych przepisów zaczęło mi ciążyć. 
Postanowiłam, że poczekam do momentu, aż w mojej głowie poukłada się na tyle klarowny plan, by i Was powiedzieć - co dalej?

Trochę czasu to zajęło, ale już zdecydowanie wiem, jaki kształt ma mieć blog i moje miejsce w sieci. Postanowiłam poszerzyć publikowane tu treści o trochę teoretycznej wiedzy i recenzje książek ( kulinarnych i nie tylko). Będąc żywieniowcem nie mogę przejść obojętnie obok problemu mody bezglutenowej, mojej decyzji o wykluczeniu nabiału i innych. Czytając fora, odwiedzając grupy wsparcia dla osób na diecie wykluczającej, zauważyłam jak wiele sprzecznych informacji tam się pojawia, jak wiele jest odpowiedzi, które nie niosą ze sobą zbyt wiele treści, albo nie posiadają wskazanych źródeł. Widząc ten chaos informacyjny postanowiłam dodać swoją cegiełkę w dyskusji. 
Nie oznacza to, że nie będą pojawiać się posty typowo kulinarne. Nie zamierzam z nich rezygnować! Jednak muszę je godzić z pracą zawodową i moimi możliwościami. 
Podjęłam taką decyzję i mam nadzieję, że ten pomysł przypadnie Wam również do gustu. Mam nadzieję, że będzie ciekawiej, nie tylko dla Was, ale i dla mnie. Wtedy z pewnością wróci zapał do pracy. Poza tym mamy wiosnę, kto wtedy nie ma więcej chęci do pracy? 


Zostawiam Was z kilkoma zdjęciami z Instagrama, które pokazują co w tym czasie robiłam :)