niedziela, 20 stycznia 2013

Placki ziemniaczane w wersji light.

Zima trzyma nadal i powoduje, że mamy ochotę na ciepłe i domowe jedzenie. Z resztą warzywa kojarzące się z latem i słońcem smakują mizernie i wracam do polskich tradycji. Trzeba jedynie delikatnie zmodyfikować kaloryczności i już można się cieszyć smakiem moich najukochańszych placków ziemniaczanych. Dlaczego mówię o zmniejszeniu kaloryczności? Bo niestety placki ziemniaczane to bomba - mają ok. 600 kcal na porcję i Ci którzy ćwiczą wiedzą jak trudno je zrzucić ponownie :) Ten przepis wyszperałam z programu Rewolucje na talerzu, gdzie dwie przemiłe kobietki proponują odchudzone wersje ulubionych dań Polaków. Program wart obejrzenia!



A teraz przejdźmy do placków, które mają jedynie 250 kcal na porcję!


Pieczone placki ziemniaczane

1 kg ziemniaków
1 cebula
1/2 ząbka czosnku
1 łyżeczka majeranku
1 jajko
sól, pieprz
olej

Piekarnik nagrzewamy do 180 st. C. Ziemniaki obieramy i zcieramy na tarce o dużych oczkach. Cebulę również obieramy i zcieramy na małych oczkach. Ma to duże znaczenie, ponieważ nie chcemy używać mąki, a ziemniaki utarte w ten sposób nie wypuszczą tyle soku. Ziemniaki mieszamy z cebulą, majerankiem, pieprzem, solą oraz z jajkiem. Blachę wykładamy papierem do pieczenia, który smarujemy olejem za pomocą pędzelka. Rozkładamy placki na papierze - dość cienkie i delikatnie przyciskamy. Wstawiamy do piekarnika na 10-15 minut, jeśli placki się nie rumienią od góry - można je w połowie pieczenia przewrócić na drugą stronę.



Podajemy z kwaśną śmietaną, broń boże z cukrem! :)











5 komentarzy:

  1. Lubię takie lacki, które nie smażą się w litrze oleju ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój tata uwielbia placki ziemniaczane. Zazwyczaj robi je sam,( i są pyszne)ale może uda mi się go przekonać do takiej wersji. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. kocham placki ;)

    OdpowiedzUsuń