niedziela, 9 grudnia 2012

Domowa Szynka Gotowana

Czas biegnie tak szybko, że gdyby nie padający śnieg - nadal tkwiłabym w październiku. Listopad nie jest moim ulubionym miesiącem, a tegoroczny - na szczęście! - minął bardzo szybko i bezboleśnie. Oczywiście nie zaprzestałam gotować, piec i eksperymentować w kuchni, ale ! Spędziłam sporą część miesiąca poza domem, co w znacznym stopniu mnie ograniczyło. Do rzeczy !

W tak zwanym międzyczasie udało mi się wypróbować przepis na absolutnie obłędną, cudowną  i aromatyczną domową wędlinę, czy jak kto woli szynkę. Choć szynka jest tu jak najbardziej uprawnioną formą, gdyż ową wędlinkę z szynkówki się wykonuje, czyli mamy do czynienia z autentyczną, świeżą szynką z dawnych lat.
Przepis jest banalnie prosty, chociaż wymaga cierpliwości - szynka musi swoje odleżeć. A cóż mnie skłoniło do rozszerzenia mojej działalności niczym Manufaktura? Otóż składy i jeszcze raz składy szynek, czy też pseudoszynek dostępnych w sklepach. Konserwanty, wypełniacze, ulepszacze - po co mam się tym faszerować? Ich obecność owszem jest nieunikniona, a ja mam wybór - mogę przygotować ją sama ( oczywiście jeśli posiadam CZAS ! )

Nie będę was dłużej trzymać w niepewności - oto przepis:

Domowa wędlina
oryginał TUTAJ

1 kg szynki- najlepiej ładnej "kulki"
2 ząbki czosnku

Zalewa:
2 l wody
4 ząbki czosnku
1 łyżeczka cukry
5 liści laurowych
1 łyżeczka majeranku
1 łyżeczka chili w proszku
6 ziaren jałowca
1/4 szkl. soli kuchennej

Szynkę natrzeć 2 ząbkami czosnku. Można ją związać - jeśli ktoś potrafi. Owinąć folią i włożyć do lodówki na cala noc.
W dużym, garnku zagotować wodę z przyprawami. Zalewę ostudzić.

Następnego dnia włożyć szynkę do zimnej zalewy i zagotować. Nie gotować dłużej niż 10-15 minut. Szynkę pozostawić w zalewie do wystygnięcia. Można do gotowania dorzucić kilka ziemniaków - jeśli ktoś nie lubi bardzo słonych wędlin. Wchłoną nadmiar soli.
Po wystudzeniu ponownie zagotować szynkę i wystudzić. Wyjąć z zalewy i odczekać aż trochę obeschnie - od razu po wyjęciu z zalewy jest bardziej słona.

Szynka jest soczysta, zwarta i ma biało-szary odcień - zdecydowanie niepodobny do tego, który znamy ze sklepów...
Polecam zdecydowanie !

3 komentarze:

  1. Szwedzi podobnie robia swoja bozonarodzeniowa szynke, ale po ugotowaniu smaruja roztrzepanym jajkiem, posypuja tarta bulka i pieka tak jakies pol godzinki bodajze. Podobno smak nieco lepszy i duzo ladniej sie prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe połączenie :)
    moja niestety prezentuje się kiepsko z powodu mojej fotograficznej nieudolności :D ale pracuję nad tym !
    Poza tym jestem ogromną fanką Szwecji, więc kto wie, czy nie spróbuję tej wersji.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapisuję sobie przepis do wypróbowania ;-)

    OdpowiedzUsuń