Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mleko sojowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mleko sojowe. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 kwietnia 2014

Awaryjny chleb bezglutenowy.

Od dłuższego czasu poszukiwałam nowego przepisu na chleb. Nie dlatego, że poprzedni mi nie smakował - wręcz przeciwnie... Powodem była konieczność odstawienia drożdży, a że potrzeba matką wynalazków... Pierwsze próby to była katastrofa. Bloger też człowiek i czasem mu coś nie wyjdzie :) Ale w końcu się udało! Chleb piecze się bardzo szybko i muszę przyznać, że momentami przypomina mi babkę... Jest to zasługa użytej przeze mnie mąki owsianej, która ma właśnie delikatnie słodkawy posmak. Chleba jest najlepszy w dniu pieczenia i następnego dnia, w dodatku robi się go w ekspresowym tempie, dlatego nazwałam go awaryjnym :)


 


Awaryjny chleb owsiany. Bezglutenowy
oryginał przepisu pochodzi z tej strony

100 gram płatków gryczanych
250 gram mieszanki chlebowej Provena
1/4 łyżeczki brązowego cukru ( albo jak kto woli - szczypta)
1/2 łyżeczki soli
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 jajka
2 łyżki oliwy
170 ml mleka sojowego

Piekarnik rozgrzewamy do 180 st. C. Mała keksówkę wykładamy papierem do pieczenia.
W misce łączymy wszystkie sypie składniki: mąkę, płatki, sól, cukier i proszek do pieczenia. Dodajemy mleko, olej i jajka. Całość mieszamy do połączenia składników i przekładamy do keksówki. 
Pieczemy ok. 45-50 minut. Studzimy i gotowe!
Smacznego!





poniedziałek, 17 lutego 2014

Sernik Na Niepogodę.

Są takie dni, że bez słodyczy "ani rusz". Pogoda - ni to zimowa, ni to jesienna. Deszcz, wiatr i ogólnie nieciekawie. I właśnie wtedy (pod warunkiem, że nie jesteśmy na drakońskiej diecie!) muszę zjeść ciasto. Ale nie byle jakie ciasto. Sernik. Zdecydowanie jedno z moich ukochanych i najbardziej wytęsknionych. Kiedy znalazłam ten przepis, nie miałam wyjścia - MUSIAŁAM spróbować. Nie zawiodłam się. wyszedł, w końcu idealny, o cudnym migdałowym smaku. Spróbujcie, a nie pożałujecie :)



Sernik wegański. Bezglutenowy. Bez Nabiału i Jajek.
Przepis na masę pochodzi z Tej Strony


Spód z kruchego ciasta:
150 gram mąki ( u mnie mieszanka 150 gram mąki gryczanej, 50 gram mąki ziemniaczanej i 50 gram mąki kukurydzianej )
75 gram oleju kokosowego
trochę mleka kokosowego 


Masa :

1 szklanka kaszy jaglanej
2 szklanki mleka roślinnego 
ekstrakt migdałowy
1 łyżka oleju kokosowego
0,5 szklanki syropu z agawy/miodu
1 szklanka gęstego mleka kokosowego
skórka z 1 mandarynki
szczypta kardamonu
garść suszonych żurawin


Zagniatamy kruche ciasto. Ja osobiście polecam wrzucenie wszystkiego do robota kuchennego i on wykona za nas całą pracę. Kontrolujemy tylko, czy ciasto nie jest za suche albo za mokre. Gotowym ciastem wykładamy okrągłą formę o średnicy 20 cm.
Piekarnik nagrzewamy do 180 st. C.
Na początek gotujemy kaszę jaglaną w mleku roślinnym z dodatkiem ekstraktu migdałowego. Kasza powinna być bardzo miękka i dość wilgotna. Ciepłą kaszę miksujemy z pozostałościami mleka, tak by powstała dość rzadka masa. Do niej dodajemy pozostałe składniki - syrop z agawy, olej kokosowy i mleko kokosowe, skórkę z mandarynki i kardamon. Jeszcze raz wszystko miksujemy, by było jak najmniej grudek. Na koniec dodajemy posiekane żurawiny.
Podpiekamy spód ciasta - ok. 10-12 minut. A następnie wylewamy masę sernikową na spód i pieczemy jeszcze 40 minut.
Ciasto najlepiej pozostawić do wystygnięcia przez całą noc. Smacznego!





poniedziałek, 3 lutego 2014

Lazania z dynią piżmową

Dziś bez przydługich wstępów przedstawiam Wam Lazanię. Taką bez makaronu i bez sera. Dla bezglutenowca, ale za to z najlepszym sosem pomidorowym. Z beszamelem i dynią - nietypowo, aczkolwiek smacznie. Chętni? :)


Lazania 
dla 2 głodnych osób

Sos:
1 puszka pomidorów pelati
1 łodyga selera naciowego
2 średnie marchewki
1 mała cebula
1 ząbek czosnku
250 g mięsa mielonego wołowego
kawałek boczku wędzonego
oregano, bazylia
sól, świeżo zmielony pieprz
szczypta cynamonu

Beszamel:
masło klarowane
mąka jaglana
mleko roślinne, np. sojowe
liść laurowy, pieprz, sól

Dodatkowo: 
dynia piżmowa

W pierwszej kolejności przygotowujemy sos. Warzywa i boczek kroimy w kostkę, podsmażamy, po chwili dodajemy mięso mielone . Całość przyprawiamy solą, pieprzem, oregano i szczyptą cynamonu - naprawdę niewielką, żeby nie zdominował nam smaku sosu.
Na koniec dodajemy pomidory z puszki, odparowujemy lekko sos i dodajemy bazylię.
Dynię kroimy na plastry - będzie pełniła rolę makaronu. Przygotowujemy beszamel. Na początek roztapiamy masło klarowane i dodajemy do niego mąkę. Całość lekko przesmażamy. Ilości masła i mąki zależą od tego ile chcemy otrzymać sosu. Dorzucamy liść laurowy, pieprz i sól. Zdejmujemy z ognia i cały czas mieszając trzepaczką, dodajemy powoli mleko. Musimy dokładnie rozprowadzić w mleku połączone masło z mąka, tak by nie zostały nam żadne grudki. Garnek z beszamelem ponownie stawiamy na gaz i podgrzewamy - cały czas mieszając. Po zagotowaniu - odstawiamy.
Na dno naczynia układamy plastry dyni. Następnie nakładamy sos, a później warstwę beszamelu. Powtarzamy układ warstw, aż do napełnienia naczynia. Na wierzchu powinien znaleźć się beszamel. 
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego na 180 st.C. na ok. 30-40 minut. 

Smacznego!



niedziela, 19 stycznia 2014

Muffiny śniadaniowe.

Nie przepadałam nigdy za niedzielą, bo oznaczała koniec odpoczywania, konieczność odrobienia zaległych lekcji, przygotowania się do kolokwium, no i ostatecznie - rozpoczęcie nowego tygodnia pracy. Jednak udało mi się polubić z Niedzielą, gdy zamknięta w kuchni przygotowuję leniwy obiad i jedzenie na kilka następnych dni. Niestety, a może i "stety", dieta z taką ilością eliminacji powoduje sporo komplikacji :) Trzeba wymyślać i kombinować - a to lubię najbardziej. Tym razem wykombinowałam muffinki, jako zastępnik kanapki na drugie śniadanie do pracy, bo z tym mam największy problem. A tutaj potrzeba tylko kilku zacisznych chwil w niedzielne popołudnie i mam spokój na kilka dni - bo zadziwiająco dobrze się przechowują te maleństwa. Do dzieła zatem!



Muffiny z szynką, cebulą i papryką

1 duża cebula
1 średnia papryka
100 g szynki
1 jajko
10 łyżek oleju
 150 ml mleka roślinnego

250 g mąki bezglutenowej, np. gryczanej
2,5 łyżeczki proszku do pieczenia
sól




Nagrzewamy piekarnik do 180 st. C.
Cebulę i paprykę kroimy w kostkę i dusimy na patelni i doprawiamy solą. Chodzi tylko o to, by zmiękły, nie przysmażamy ich. Zostawiamy do ostygnięcia. Szynkę kroimy również w kostkę
Mokre składniki: mleko roślinne, jajko i olej łączymy razem. W osobnej misce łączymy mąkę z proszkiem do pieczenia - najlepiej jest dobrze przesiać je razem. Mokre składniki i nasze dodatki, dorzucamy do mąki z proszkiem i szybko łączymy. Ciasto przekładamy do papilotek i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy ok. 25-30 minut.

Muffinki są dobre nawet po 2 dniach, jeśli przechowujemy je w szczelnie zamkniętym pojemniku - nadal pozostają wilgotne. Smacznego !










niedziela, 7 kwietnia 2013

Lody nie tylko dla Wegan!

Próba odczarowania zimy za pomocą jedzenia jakoś średnio się udawała ostatnio. Aż do dzisiaj. W końcu pojawiło się zapomniane Słońce i zrobiło się na tyle ciepło, że spacer nie wymagał odwagi i poświęcenia. A skoro wiosna zdecydowała się w końcu przyjść, to nie zdążymy się nią nacieszy, a już będzie lato...
Właśnie z myślą o letnich upałach i orzeźwiających lodach pomyślałam, gdy dowiedziałam się o mojej nietolerancji mleka. Jestem  w stanie wiele znieść, ale lody?! Musiałam tutaj niezwłocznie zadziałać... i tak oto powstały lody w 100% wegańskie. Ktoś chętny?

Lody czekoladowe dla wegan

500 ml mleka sojowego
2-3 łyżki kakao
30 ml likieru czekoladowego
płatki migdałowe

Wszystkie składniki mieszamy i schładzamy. Następnie masę wlewamy do maszynki do lodów, która w magiczne 25-30 minut stworzy nam idealne lody. Zdecydowanie polecam takie urządzenia - ja posiadam sorbetierę do KitchenAida, która równie dobrze spisuje się w tej roli.

Smacznego !