środa, 25 września 2013

Udawane risotto

Uwielbiam risotto,  to jest to jedno z moich ulubionych dań o włoskich korzeniach. Ma jeden dość znaczny  mankament, a mianowicie wymaga czasu. Z czasem to ostatnio bywa krucho i każdy się gdzieś spieszy. Włosi uważają risotto za swój fast food - oby wszędzie tak smakował i miał taką jakość. W mojej wersji jest rzeczywiście fast, bo nie musimy stać nad parującym garnkiem 20 minut. I jest z grzybami - bo akurat mamy sezon :)



Udawane risotto

Kasza pęczak ok. 100 g na osobę
liść laurowy, sól

300 g grzybów leśnych, lub pieczarek jesli akurat do lasu nam nie po drodze
średnia cebula
250 ml śmietanki  kremówki
pęczek natki pietruszki
pieprz, sól


Kasze gotujemy z liściem laurowym oraz solą do miękkości. W tym samym czasie myjemy grzyby i jeśli to konieczne obgotowujemy je, a następnie podsmażamy z cebulką. Na koniec dodajemy śmietankę, która odparowując stworzy nam gładki sos. Doprawiamy do smaku i dodajemy ugotowana kaszę. Całość posypujemy natką pietruszki i gotowe !






Czyż to nie prawdziwe fast food? :)
Smacznego !



środa, 10 lipca 2013

Piknikowo.

Uwielbiam pikniki, bo od zawsze kochałam jeść na dworze. Może wynika to z tego, że jako dziecko najlepiej wspominam wakacje na wsi? Ten wielki gar z zupą warzywną i zimnym kompotem stojący na werandzie? Bardzo możliwe :) W dużym mieście nie każdy ma werandę, a nawet nie każdy ma balkon o wystarczającym metrażu by zmieścić tam stolik i krzesełka, no i odpowiednich sąsiadów co to nie zaglądają do talerza. Dlatego praktykuję piknikowanie. Koszyk, jedzonko, rower, kocyk - to jest to ! A co ze sobą zabrać? Świetnie sprawdzi się tarta, w tym wypadku z chrupiącymi ziemniaczkami i cebulką.



Bezglutenowa tarta z ziemniakami i cebulą.

Ciasto na tartę:
250 gram mąki ( u mnie mieszanka 150 gram mąki gryczanej, 50 gram mąki ziemniaczanej i 50 gram mąki kukurydzianej )
125 gram masła
1 żółtko
sól
trochę wody

Nadzienie:
 5-6 sztuk średnich ziemniaków
 1 duża cebula
1 śmietanka 18%
ocet balsamiczny
3 jajka + białko
świeży tymianek
masło klarowane
sól, pieprz


Mąki przesypujemy do większej miski i dodajemy masło. Następnie nożem kroimy masło razem z mąką tak aż powstaną drobne grudki. Posiadacze melakserów mogą się nimi posłużyć, zdecydowanie ułatwi to pracę. Następnie dodajemy żółtko i sól i łączymy ciasto. W zależności od użytej mąki - dodajemy wodę, ciasto musi się połączyć. Szybko zagniatamy tworząc kulkę, a następnie rozpłaszczamy ją na dysk. Zawijamy w folię spożywczą  i wrzucamy do lodówki na ok. 30 minut.
W tym czasie przygotowujemy nadzienie. Cebulę kroimy w piórka i podsmażamy na klarowanym maśle. Kiedy zmięknie dodajemy ocet balsamiczny - w zależności od upodobań, u mnie była to spora łyżeczka. Podsmażamy jeszcze przez chwilę, aż cebula się lekko skarmelizuje.
Ziemniaki kroimy na cieniutkie plasterki - najlepiej za pomocą tarki, albo mandoliny.
Śmietanę łączymy z jajkami , solą, świeżo mielonym pieprzem oraz świeżym tymiankiem. Piekarnik nagrzewamy do 200 st. C.Wracam do ciasta - schodzony spód rozwałkowujemy do wielkości naszej formy do tarty. Najlepsze są te z wyjmowanym dnem, bo tarty nie tylko ładnie się prezentują, ale można je wyjąć bez uszkodzenia. Ciasto wykładamy do formy i nakłuwamy widelcem. Podpiekamy spód ok. 8-10 minut po czym wyjmujemy z piekarnika. Na ciepłe ciasto układamy ziemniaki i cebulę, a całość zalewamy masą śmietanowo-jajeczną. Wstawiamy do piekarnika na ok. 25-30 minut.

Tarta smakuje dobrze na ciepło, ale w wersji schłodzonej jest jeszcze
lepsza. Polecam.


   


         



wtorek, 2 lipca 2013

Letnia sałata

Mamy wakacje, a co za tym idzie hordy młodzieży wyruszą nad morze, a my pracowite pszczółki podkręcimy klimatyzację i pozostaniemy w biurach. Ale, ale... przecież od czego są weekendy? Spotkanie z przyjaciółmi, popołudniowy grill, albo piknik w miejskim parku - to tylko nieliczne propozycje spędzenia czasu na świeżym powietrzu. Oczywiście z koszykiem pełnym pyszności, bo jakże to o pustym żołądku spacerować :) A że latem jakoś wszyscy bardziej dbają o linię proponuję sałatę - prostą w wykonaniu, świeżą - idealną na piknik, a także na drugie śniadanie do pracy.


Letnia sałata

Mieszanka różnych sałat: lodowej, strzępiastej, kto co lubi
1/2 kapusty pekińskiej
garść rukoli
garść rzeżuchy ogrodowej
2 pęczki rzodkiewek
szczypiorek
pietruszka
kilka łodyżek kopru włoskiego

sos:
1 czubata łyżka majonezu
3 łyżki jogurtu
kilka kropel soku z cytryny
sól, pieprz
dla odważnych - pół ząbka czosnku

Składniki sosu mieszamy w małej miseczce i łączymy z posiekanymi warzywami. Całość posypujemy natką pietruszki, szczypiorkiem i nacią kopru włoskiego.



Smacznego!

piątek, 7 czerwca 2013

Ulubiony chleb. Bezglutenowy

Chleby bezglutenowe, które miałam okazje jeść wcześniej były okropne. Ich konsystencja przypominała bardziej piasek, niż ten cudownie rozpływający się miąższ jaki znamy z chleba. Poszukiwań było wiele, aż w końcu moja mama wypróbowała  TEN przepis i wszystko się zmieniło. Początkowo używałyśmy mąki gotowej, ale jej smak nie był satysfakcjonujący i tak oto, po wielu próbach, wyszedł nam chleb idealny. Imituje swym smakiem i wyglądem chleb na zakwasie i już nie jeden osobnik, który został nim poczęstowany, nie odróżniał go od zwykłego chleba. Tak... zwykły chleb to już dla mnie ten i pewnie długo nie znajdzie godniejszego następcy. Spróbujcie, a sami nie uwierzycie jak łatwo można zrobić chleb bezglutenowy. Podaję przepis na nasza ulubiona mieszankę, ale eksperymentować możecie nadal !


Ulubiony chleb bezglutenowy 
* powstał w oparciu o TEN przepis



250 g mąki gryczanej
120 g mąki amarantusowej
50 g mąki ziemniaczanej
70 g mąki ryżowej
25 g świeżych drożdży
0,5 łyżki soli
1, 5 łyżki cukru
550 ml ciepłej wody
3 łyżki pestek dyni
3 łyżki poppingu z amarantusa
2 łyżki ziaren sezamu
* czarnuszka do posypania

Piekarnik rozgrzewamy do ok. 230 st.C ( w moim przypadku wystarcza 210).
W ciepłej wodzie rozpuszczamy sól, cukier oraz drożdże. Wszystkie mąki, wraz z ziarnami mieszamy i dodajemy do płynnych składników. Ciasto należy dobrze wymieszać, żeby nie powstały grudki. Pozostawimy je do wyrośnięcia - aż podwoi swoją objętość.
Ciasto przekładamy do foremki wysmarowanej olejem rzepakowym i wyspanej mąką gryczaną, albo papierem do pieczenia. Posypujemy z wierzchu czarnuszką
Pieczemy ok. 50-60 minut. Chleb mocno się przypieka, dlatego ja na ostatnie 15 minut wyłączam górną grzałkę piekarnika i dopiekam chleb tylko od dołu.
Smaczny jest zarówno na ciepło, jak i na drugi dzień i co najważniejsze - długo utrzymuje świeżość.


Smacznego!